Skip to content


Walentynkowy szał

Walentynki – TAK, tandeta – NIE

Zbliżają się Walentynki. To co każdy z nas myśli na temat tego święta to jest nasza indywidualna sprawa.
Walentynki mają tyle samo zwolenników co i przeciwników. Niektórzy twierdzą, że jest to święto w 100 % komercyjne, że jego rozpowszechnianie ma tylko jeden cel: wyciągnięcie jak największej ilości pieniędzy z portfeli konsumentów. Nie sposób się z tym twierdzeniem nie zgodzić oglądając większość gadżetów walentynkowych wciskanych nam na siłę przez każdego i praktycznie wszędzie.
Większość „akcesoriów” walentynkowych to produkty wymyślone tylko i wyłącznie na potrzeby tej okoliczności. Są one często całkowicie pozbawione jakichkolwiek wartości użytkowych i stają się bezużyteczne zaraz po obdarowaniu nimi naszej wybranki (lub wybranka:)
Te podarunki mają spowodować, że osoba obdarowana będzie o nas myślała (najlepiej z miłością a przynajmniej z sympatią) za każdym razem, gdy na ten prezencik spojrzy.
Panowie, jak myślicie, jak często patrzy się na kartkę walentynkową (która w najlepszym razie stanie na regale z książkami), maskotkę (czasem zawiśnie w pokoju a częściej wyląduje w szafce lub kartonie na strychu) czy inny tego typu prezent, że nie wspomnę o kwiatku, który ma niezwykle krótki okres przydatności do użycia…
Obdarowywanie się takimi „pierdołami” jest sympatyczne ale moim zdaniem pozbawione sensu. Oczywiście Ty możesz myśleć zupełnie inaczej i wiesz co? Masz do tego pełne prawo!
Jeśli już chcemy obchodzić to święto (a warto, bo każda okazja żeby obdarować kogoś bliskiego jest dobra), to może coś bardziej konkretnego i namacalnego? Coś z większym ładunkiem emocji i robiącego lepsze wrażenie?


Może teraz myślisz: Kolacja we dwoje! To jest To!
Fakt, to jest miłe. Wieczór spędzony we dwoje w dobrej restauracji jest bardzo sympatyczny i emocjonalny. Nie należy to do rozwiązań najtańszych (bo mam nadzieję, że nie planujesz tego wieczoru spędzić w jakimś fast foodzie), jest jednak dobrym pomysłem. Pozostaną po nim jedynie wspomnienia. Ale zgoda. Pomysł jest dobry.
Sam zastanawiałem się nad tym, co może być tym lepszym podarunkiem walentynkowym. Co będzie spełniało swoją rolę (będzie zmuszało osobę obdarowaną do tego, żeby o mnie myślała przynajmniej z sympatią za każdym razem gdy na to będzie patrzyła), a zarazem będzie to podarunek praktyczny.
Myślałem, myślałem i doszedłem do jedynego słusznego wniosku: To musi być coś z biżuterii.

Dlaczego właśnie to:
1.Za każdym razem gdy Twoja wybranka będzie to zakładała pomyśli o Tobie (miejmy nadzieję, że z miłością:)

2.Za każdym razem gdy jej koleżanka pochwali ten przedmiot, to nie dość, że o Tobie pomyśli czule, to może nawet przyzna się, że to od Ciebie.

3.Biżuteria nie jest produktem sezonowym. Nosi się ją przez cały rok i nawet przez wiele lat (jeśli jest oczywiście gustowna)

4.Lepiej brzmi stwierdzenie: Podarowałem jej w tym roku coś z biżuterii niż: Podarowałem jej w tym roku…. kubek do kawy…

W tym momencie możesz stwierdzić: No dobra ale biżuteria jest o wiele droższa niż inne gadżety!

I tak i nie.
Zgoda, jest biżuteria droga (np. ta z brylantami) i jest biżuteria bardziej ekonomiczna. To od Ciebie zależy ile jesteś skłonny wydać.
Możesz kupić kolczyki za kilka tysięcy złotych
Możesz kupić kolczyki za kilkaset złotych
Możesz kupić kolczyki za kilkadziesiąt złotych
To są Twoje pieniądze i Twój wybór. Kolczyki jednak zawsze będą kolczykami a nie tylko ulotnym wspomnieniem.

Panowie (bo głównie do nich się zwracam), mój apel jest taki:
Jeśli już zdecydujemy się na świętowanie Walentynek, to róbmy to z klasą i nie bądźmy tandetni.
Tandeta kosztuje często więcej niż rzeczy wartościowe, bo jest popularna i dobrze się sprzedaje.
Poświęćmy parę minut i poszukajmy rzeczy naprawdę ładnych i robiących dobre wrażenie a nie idźmy ślepo za tłumem powielając głupie zachowania tylko dlatego, że większość tak robi..

Nie zawsze ładna biżuteria kosztuje majątek (często ale nie zawsze). Pozwolę sobie tu umieścić efekt moich poszukiwań dobrego prezentu walentynkowego – linki do kilku ładnych przedmiotów w różnych przedziałach cenowych:

Wariant ekonomiczny
-kolczyki ze srebra za ok. 50 zł
-zawieszka z perłą za ok. 30 zł
-wisiorek ze srebra za ok. 40 zł
-kolczyki z perłami za ok. 100 zł
-bransoletka z pereł za ok. 130 zł
-sznur z pereł za ok. 130 zł

Wariant ekskluzywny
-kolczyki diamentowe za ok. 4000 zł
-bransoletka brylantowa za ok. 10 000 zł
-pierścionek z brylantami za ponad 50 000 zł

A TUTAJ Ty sam możesz zapolować na coś robiącego wrażenie w dobrej cenie.

Życzę więc udanych Walentynek bez względu na zasobność portfela:)

Brak podobnych wpisów.

Posted in Artykuły, Jubiler, poradniki.

Tagged with , , , .


0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.



Social Widgets powered by AB-WebLog.com.