Uznanie dla kobiet i ich pracy!
Autorem artykułu jest Słonecznik
TRZY tysiące lat temu niejaki Lemuel słowami pełnymi zachwytu opisał dzielną żonę. Kobieta, której zalety opiewał, miała dużo zajęć. Troszczyła się o rodzinę, sprzedawała towary na rynku, kupowała i sprzedawała ziemię, sporządzała ubrania dla domowników i pracowała w polu.
Jej zasług nie bagatelizowano. „Synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją”. Według Biblii taka żona to skarb — „jej wartość przewyższa perły”. W porównaniu z czasami Lemuela życie kobiet nieco się dziś skomplikowało. W XX wieku często się od nich wymaga, żeby były jednocześnie żonami, matkami, pielęgniarkami, nauczycielkami, żywicielkami rodziny, rolniczkami. Mnóstwo kobiet musi się zdobyć na wielkie wyrzeczenia, by dzieci nie chodziły głodne. Czy każda z nich nie zasługuje na podobne wyrazy szacunku i wdzięczności? Przeczytaj całość »